Siuta królewska - Jedyna taka kolekcja na świecie
Każdy kto odwiedzi Gabinet Numizmatyczny Mennicy Polskiej może podziwiać niezwykle ciekawą i cenną serię medali królewskich.
Powstały one na specjalne życzenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W okresie II wojny światowej seria ta wraz ze stemplami została w bohaterski sposób ocalona przez pracowników Mennicy Państwowej przed wywiezieniem do III Rzeszy. Dziś się one prawdziwą ozdobą wystawy Gabinetu Numizmatycznego i jedynym miejscem na świecie w którym można podziwiać całą kolekcje 23 medali wraz ze wszystkimi stemplami do awersów.
Z inicjatywą wybicia serii królewskiej wyszedł sam S.A. Poniatowski, który w ten sposób chciał upamiętnić wizerunki swoich poprzedników. Zlecił to swojemu nadwornemu medalierowi J. F. Holzhaeusserowi. Niestety wiele informacji nt. powstawania serii jest nie do końca jasnych, wiele z nich to hipotezy i domysły późniejszych badaczy.
Pierwsze 11 medali wykonał J. F. Holzhaeusser. Po jego śmierci, kontynuacji serii podjął się J.J. Reichel, który wykonał kolejne 11 medali. Ostatni 23 medal z wizerunkiem S. Leszczyńskiego został wybity później, po zakończeniu całej serii (osoby interesujące się historią zapewne wiedzą dlaczego początkowo postać Leszczyńskiego została pominięta). Przypuszcza się, że medale powstały w ostatnim dwudziestoleciu XVIII wieku. Niewykluczone, że ostatnie medale powstały już po śmierci króla w 1798 roku.
Na awersach medali przedstawiono popiersia władców. Wizerunki powstały na podstawie obrazów z Sali marmurowej Zamku Królewskiego w Warszawie autorstwa Baciarellego. Na rewersach z kolei w 9 wierszach opisano do łacinie dokonania prezentowanego na awersie władcy Polski.
Pewne jest iż z polecenia króla wybito srebrne i brązowe medale. Co do złotych opinie są rozbieżne. Jedne mówią o tym, iż były to późniejsze bicia, inne teorie mówią o tym, że zostały wybite w tym samym czasie co srebrne i brązowe, ale w pojedynczych egzemplarzach przeznaczonych do prywatnej kolekcji króla. Znając zamiłowanie S.A. Poniatowskiego do sztuki ja skłaniałbym się kup drugiej teorii. Dziś 20 złotych medali znajduje się w Muzeum Narodowym Historii Ukrainy oraz po jednym w Muzeum Narodowym i w Zamku Królewskim w Warszawie. Prawdopodobnie złote egzemplarze z wizerunkiem Augusta II, III i S. Leszczyńskiego nie zostały w ogóle wybite. Niewykluczone, że wśród istniejących w muzeach egzemplarzy znajdują się również późniejsze złote bicia. Te wszystkie przypuszczenia chyba nigdy nie zostaną do końca rozwiązane.
Autor: Piotr Kosanowski: piotr_kosanowski@mennica.com.pl




