Złoto szybko budzi się z wakacyjnego marazmu
Na konferencji w Jackson Hole w USA szefowie największych banków centralnych na świecie potwierdzili informację, że nadal będą pobudzać gospodarki swoich krajów.
Wpłynęło to na wrześniowe orzeźwienie na giełdach światowych, z drugiej jednak strony zwiększyło obawy rosnącej inflacji. Zwykle ceny złota rosną, gdy indeksy giełdowe spadają, jednak w obecnej sytuacji obydwa te wskaźniki rosną.
W pierwszej połowie wakacji cena złota spadła o niemal 8,5% w stosunku do czerwcowych rekordów. W sierpniu żółty kruszec zaczął dynamicznie odzyskiwać straty osiągając 2 września cenę 1.248,50 USD/t.oz. na londyńskim fixingu popołudniowym. Duży wpływ na taką sytuację miały złe wyniki sierpniowe światowych giełd papierów wartościowych. Mimo, iż 1 września nastroje inwestorów giełdowych się nieco poprawiły, złoto nadal utrzymuje się w trendzie wzrostowym. Analitycy Bloomberga przewidują, że w ciągu kilku miesięcy złoty kruszec powinien zbliżyć się nawet do granicy 1.500,00 USD/t.oz.
Na rynku polskim umacniająca się złotówka częściowo neutralizuje szybkie wzrosty cen złota na rynku światowym. Aktualne ceny w złotówkach to około 3.850,00 za uncję kruszcu. Zdaniem analityków polska waluta prawdopodobnie będzie utrzymywać się na wysokim, ale stabilnym poziomie przez kolejnych kilkanaście dni. Jednak ze względu na deficyt budżetowy rzędu 40 miliardów złotych, w niedługim czasie ten trend prawdopodobnie się odwróci. W trzecim kwartale możemy mieć zatem do czynienia z rosnącymi cenami kruszcu na giełdach światowych oraz ze słabnącą złotówką, co wpłynie na kształtowanie się cen złota w Polsce na wysokim poziomie.




