• Mennica Polska S.A.
  • Produkty i usługi
  • O nas
  • Historia
  • Media
  • Dla Inwestorów
  • Kontakt
02.12.2009

Ocalone skarby Mennicy w okresie II wojny światowej.

W okresie II wojny światowej z terenu Polski wywieziono tysiące cennych i zabytkowych dóbr kultury.

 Muzea i galerie były plądrowane przez okupanta na potęgę. Podobny los spotkał również cenne zbiory ówczesnej Mennicy Państwowej mieszczącej się przy ulicy Markowskiej na warszawskiej Pradze. Niezwykła odwaga i heroiczna walka kilkunastu osób ocaliła najcenniejsze eksponaty muzeum przed ich wywiezieniem do III Rzeszy. Pomysłodawcą całej akcji był ówczesny kustosz Gabinetu Numizmatycznego, znany numizmatyk, Władysław Terlecki.

Przez długie lata o tym wydarzeniu wiedziało tylko wąskie grono numizmatyków. W roku 1966 w Biuletynie Numizmatycznym ukazała się krótka wzmianka o całej akcji, rok później w tym samym czasopiśmie, na podstawie wspomnień kilku osób – głównie pracowników mennicy -  napisano dłuższą relację.

W końcu września, kilka dni po kapitulacji Warszawy, skarbce, magazyny i zbiory Gabinetu Numizmatycznego zostały zaplombowane. Przez kilka kolejnych miesięcy okupant nie interesował się znajdującymi się tam zbiorami. Tak było do połowy 1940 roku, kiedy do stolicy przybył dr Kajetan Muhlmann, znawca sztuki, który to miał się zająć konfiskatą najcenniejszych zabytków i dzieł sztuki z terenów Generalnej Guberni.

Muhlmann wydał rozkaz zgromadzenia najcenniejszych eksponatów Gabinetu Numizmatycznego, celem przewiezienia ich do III Rzeszy. Władysław Terlecki musiał wykonać rozkaz i przez kilka dni wraz z innymi pracownikami mennicy wyjmowali z gablot najcenniejsze eksponaty i pakowali je w skrzynie. Podczas pakowania udało się schować pod gablotami kilka najcenniejszych stempli okresu stanisławowskiego i tym samym ochronić je przed wywozem. Pozostałe stemple, monety i medale zapakowano w kilkanaście skrzyń, zabito gwoździami i zaplombowano. Gotowe czekały na wyjazd z mennicy.

Wtedy to właśnie Terlecki wpada na pomysł ocalenia zapakowanych już eksponatów. Plan był prosty: należało wykorzystać kilkudziesięciominutową nieobecność Muhlmanna, otworzyć skrzynie, wyjąć cenne przedmioty i zapakować do skrzyń niewiele warte głównie niemieckie medale (chodziło o to, żeby skrzynie nie były zbyt lekkie). Akcja ta wymagała ogromnej odwagi, zimnej krwi i ścisłej współpracy wielu osób. Swą pomoc deklarują m.in.: Marta Kizeweter, Stefan Skórzewski, Zygmunt Terecha i Paweł Mystkowski – wszyscy byli pracownikami mennicy.

Akcję wyjmowania najcenniejszych przedmiotów przeprowadzano parokrotnie przez kilka dni. Całość wykonano nad wyraz profesjonalnie. Ponownego zabijania skrzyń dokonywano w taki sposób aby nie było żadnych otworów po gwoździach. Kopia kamienia do plombownicy nie wzbudziła żadnych podejrzeń Niemców. Ostatniego dnia - tuż przed wyjazdem – zamykając ostatnią skrzynię Terlecki o mały włos nie został nakryty. Kiedy plombował ostatnią skrzynię nagle wszedł Muhlmann. Terlecki z kamienną twarzą odpowiedział, że sprawdzał czy wszystko jest prawidłowo zamknięte. Niemcy uwierzyli. Muhlmann wyjechał z Warszawy w przeświadczeniu, że w skrzyniach znajdują się wszystkie najcenniejsze eksponaty Gabinetu Numizmatycznego. Prawda była jednak nieco inna.

Przez kolejne tygodnie podstępem wynoszono ocalone monety i stemple z terenu mennicy, aby znaleźć im bezpieczne miejsce na czas wojny. Początkowo cały skarb znajdował się przez około 2 miesiące w piwnicy Pani Marty Kizeweter przy ulicy Miedzianej 15. Jako, że Kizeweter była pracownicą mennicy Terlecki doszedł do wniosku, że wszystko należy przenieść do osoby będącej poza kręgiem podejrzeń. Skarb przeniesiono do mieszkania Anny Szemiothowej – kustosza Muzeum Narodowego w Warszawie. Zbiory u Szemiothowej przy ulicy Byczyńskiej 7 przeleżały blisko pół roku. To jednak nie była na dłuższą metę zbyt bezpieczna skrytka. Pod osłoną nocy w pełnej konspiracji zakopano skarb na terenie posesji. Ponieważ istniało niebezpieczeństwo, że ani Szemiothowa ani Terlecki (tylko oni wiedzieli o miejscu zakopania skarbu) nie przeżyją wojny, dodatkowo wtajemniczono we wszystko prof. Lorentza – dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie.

Po zakończeniu wojny Władysław Terlecki poinformował o zakopanym skarbie władze państwowe i wskazał miejsce jego zakopania. Po wnikliwych poszukiwaniach odkopano wszystkie eksponaty.
Tym właśnie sposobem udało się ocalić przez wywiezieniem wszystko co było  najcenniejsze pod względem naukowym i historycznym w Gabinecie Numizmatycznym. Dziś wszystkie najcenniejsze eksponaty ocalone w 1940 roku można oglądać na wystawie w Gabinecie Numizmatycznym Mennicy Polskiej. Stanowią one trzon wystawy. Są cennymi pamiątkami narodowymi o niezwykłej wartości naukowej i numizmatycznej.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na ulicę Waliców 11 do Muzeum Mennicy Polskiej, gdzie na własne oczy można zobaczyć prawdziwe skarby.

Autor: Piotr Kosanowski – piotr_kosanowski@mennica.com.pl
Artykuł ten ukazał się również w czasopiśmie „Focus Historia” w numerze 12/2009.
Artykuł powstał w oparciu o materiały zawarte z Biuletynie Numizmatycznym z roku 1966

 


<- Wstecz do: Świat Numizmatyki - Mennica Polska S.A.

ul. Waliców 11 w budynku "Aurum"
Tel: 22 583 91 75, 22 583 91 76;
Fax: 22 620 52 22.

Zwiedzanie grupowe:
Rezerwacja telefoniczna

Zwiedzanie indywidualne:
Piątki godz. 11:00 i 13:00

Metaltombak patynowany
Wymiary70x70 mm
Nakład500 szt

90. Rocznica wyzwolenia Suwałk

Awers:Na tle stylizowanego wizerunku miasta tarcza herbowa, u góry stylizowane wizerunki...

Metaltombak srebrzony i oksydowany
Wymiaryśrednica 70 mm
Nakład500 szt.

100-lecie obecności Matki Zbawiciela

Awers:Z lewej wizerunek kościoła. Na krawędzi u góry półkolem napis: 100 LECIE OBECNOŚCI MATKI...

zobacz wszystkie medale


Mennica Polska S.A.
ul. Pereca 21, 00-958 Warszawa
KRS 0000019196, Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy,
XII Wydział Gospodarczy KRS, NIP 527-00-23-255,
opłacony w całości kapitał zakładowy 65.701.250 zł

Grupa kapitałowa: Skarbiec Mennicy Polskiej
Mennica Ochrona