Przez całe dwudziestolecie międzywojenne Polska powoli, ale sukcesywnie się rozwijała. Jako państwo na wielu polach niedomagała, ale jednocześnie, biorąc pod uwagę okoliczności, odnosiła też liczne sukcesy gospodarcze czy społeczne. Jednak tylko nieliczne polskie instytucje mogły się w tamtym czasie poszczycić międzynarodowym uznaniem. Jednym z nich była z całą pewnością Mennica Państwowa, która od 1924 roku biła polskie monety, stabilnie się rozwijała i posiadała bezcenną i bardzo bogatą kolekcją monet i numizmatów. Rozwój nie tylko Mennicy, ale całego państwa, został brutalnie zahamowany - najpierw niemiecką napaścią 1 września 1939 roku, a następnie wieloletnią okupacją. Jak w tym czasie funkcjonowała Mennica Państwowa?

Mennica Państwowa w czasie okupacji i jej odbudowa w pierwszych latach po wojnie

Przez całe dwudziestolecie międzywojenne Polska powoli, ale sukcesywnie się rozwijała. Jako państwo na wielu polach niedomagała, ale jednocześnie, biorąc pod uwagę okoliczności, odnosiła też liczne sukcesy gospodarcze czy społeczne. Jednak tylko nieliczne polskie instytucje mogły się w tamtym czasie poszczycić międzynarodowym uznaniem. Jednym z nich była z całą pewnością Mennica Państwowa, która od 1924 roku biła polskie monety, stabilnie się rozwijała i posiadała bezcenną i bardzo bogatą kolekcją monet i numizmatów. Rozwój nie tylko Mennicy, ale całego państwa, został brutalnie zahamowany - najpierw niemiecką napaścią 1 września 1939 roku, a następnie wieloletnią okupacją. Jak w tym czasie funkcjonowała Mennica Państwowa?

Mennica w trakcie pierwszych dni II wojny światowej

Jedną z pierwszych decyzji władz po niemieckiej agresji było zabezpieczenie i wywiezienie z Mennicy szlachetnych kruszców, których używano do bicia monet, a także stempli. Jednym z pomysłów na uchronienie ich przed grabieżą lub zniszczeniem było utopienie ich w Wiśle. Ostatecznie nie zrealizowano go, tak samo, jak nie wywieziono kosztowności, bo zaledwie kilka dni po rozpoczęciu działań ofensywnych wojska niemieckie wzięły na cel właśnie siedzibę Mennicy, którą zbombardowano i ostrzelano z dział. Budynek w dużej mierze został zniszczony. Co prawda nie miał on strategicznego znaczenia, ale  Niemcy wiedzieli o majątku, który się w nim znajduje, a poza tym atak na szanowaną instytucję miał również na celu działanie propagandowe i osłabienie morale polskich wojsk i ludności.

Grabież majątku Mennicy i zbiorów historycznych monet

Okupant nie zamierzał poprzestać na samym ataku na budynek, bo szybko zaczął gromadzić kosztowności zgromadzone w Mennicy i wywozić je do III Rzeszy. Pierwszym łupem padły metale szlachetne zarówno te, które były wykorzystywane do produkcji monet, jak i przechowywane w skarbcach Mennicy, a pochodzące między innymi z darów Polaków mieszkających za granicą, którzy chcieli, aby zostały wykorzystane na odbudowę państwa. Na tym jednak nie skończyła się grabież, bo jeszcze w 1939 roku, zgodnie z nazistowskim prawem, wszystkie dobra o wartości historycznej i dzieła sztuki miały zostać wywiezione do Niemiec. O tym, które z nich są najcenniejsze i powinny zostać wywiezione w pierwszej kolejności, decydował dr Kajetan Mühlmann, austriacki historyk sztuki i nazistowski sekretarz stanu. Na jego celowniku znalazły się również bezcenne numizmaty ze zbiorów Mennicy, które mogły liczyć nawet 18 tysięcy sztuk. Część z nich udało się jednak uratować.

Bohaterska postawa Władysława Terleckiego i pracowników Mennicy

Ze wspomnianych zbiorów udało się uratować skromne ilościowo (około 10%), ale bardzo cenne pod względem historycznym monety i stemple. Przyczynił się do tego głównie Władysław Terlecki, polski inżynier, pasjonat numizmatyki, a także – od czasów przedwojennych – kustosz Gabinetu Numizmatyki. To między innymi dzięki pracy jego i jego ojca – również Władysława – zbiory były tak okazałe i doskonale opisane. Cała ta praca mogła pójść na marne, bo monety, a także sztabki szlachetnych kruszców były już spakowane i gotowe do wywiezienia do Niemiec. Dzięki bohaterskiej postawie Władysława Terleckiego, a także pracowników Mennicy przed wywiezieniem udało się ukryć stemple do medali z czasów panowania króla Stanisława Augusta, a także – w ostatniej chwili przed wyjazdem, w trakcie posiłku niemieckiego personelu – otworzyć jedną ze skrzyń, ale nieprzypadkową i wyciągnąć z nich najcenniejsze srebrne talary i złote monety polskie. Następnie zakopano je na jednej z warszawskich posesji. Po wojnie Terlecki oddał skarb Państwu, a za swoją postawę został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

Monety z Mennicy Państwowej podczas II wojny światowej – bez swastyki

W 1941 roku okupacyjne władze niemieckie postanowiły wznowić produkcję monet w Mennicy. Bito tam cynkowe monety o nominałach 1, 5, 10 i 20 groszy, które stanowiły oficjalny środek płatniczy na ziemiach polskich. Jednak do ich produkcji nie przygotowano nowych stempli – używano tych przedwojennych. W związku z tym na awersach monet bitych w Mennicy nie było swastyki, a orzeł i przedwojenna nazwa państwa. Produkcja trwała do 1944 roku. Przerwano ją w związku z wybuchem powstania warszawskiego, a 12 września tamtego roku wojska niemieckie, które wycofywały się z Pragi, wysadziły budynek Mennicy w powietrze. Okazało się jednak, że wybuch nie zniszczył doszczętne sprzętu w środku, a około połowa wciąż nadawała się jeszcze do użycia. Po uprzątnięciu, Mennica była gotowa do pracy jeszcze w 1944 roku. Ze względu na brak zamówień, nie wytwarzano tam jednak żadnych monet.

Pierwsze lata po wojnie i nowa siedziba

Produkcja ruszyła w 1945 roku. W Mennicy nie bito jednak monet, a produkowano szyldy i tablice dla instytucji państwowych, a także pieczęcie urzędowe. W 1946 roku ówczesne władze krajowe podjęły decyzję o tym, że Mennica przeniesie się do nowo powstającej siedziby – przy ulicy Ceglanej (obecna ulica Pereca). Ostatecznie nastąpiło to w 1952 roku. Pierwsze monety zaczęto bić tam w 1953 roku. Wcześniejszą partię, 2 miliardów monet, zamówiono za granicą. Początkowo monety z Mennicy Państwowej miały wsteczną datę bicia – 1949 rok – i „Rzeczpospolitą Polską” jako nazwą kraju. Pierwsze monety z nową nazwą, czyli, „Polska Rzeczpospolita Ludowa” wyprodukowano w 1957 roku i można powiedzieć, że w ten sposób symbolicznie i ostatecznie zerwano z przedwojenną tradycją polskiej złotówki.